Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytamy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytamy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 kwietnia 2013

czytamy...

Dziś Światowy Dzień Książki dla Dzieci.
Kiedyś na jednym z blogów przeczytałam, że "Czytanie dobrze działa na rozum i chroni od kataru..." i my jak najbardziej się tego trzymamy.
Polecamy Wam razem Olką książkę, która od kilku dni nas obie fascynuje - Alicję w Krainie Czarów .
Od siostry (tzn. od zajączka) dostałam świetną książkę, którą prezentuje Amelka. A na sam koniec kilka ulubionych książek Oli

wtorek, 9 października 2012

jesienne Oli czytanie

Trzy psy przyszły  - "psia" tematyka jest nam cały czas bliska.
Ostrożnie! - wiadomo, że "w czasie deszczu dzieci się nudzą" trzeba więc je uświadamiać i uczulać na pewne zagrożenia.
Zuzia się zgubiła - same wiecie jak to jest na zakupach w wielkich centrach handlowych.
Zuzia idzie do dentysty - czeka nas pierwsza wizyta.
Mam przyjaciółkę weterynarza - maglowana codziennie, kto wie może pierwsze zainteresowanie przyszłym zawodem ;)
Franklin i święto duchów i Franklin i nowy przyjaciel - może dla niektórych stary i niemodny, ale Ola go uwielbia i ja zresztą też. Poza tym cały czas na "Złotej Liście książek do czytania dzieciom" .

A co Wy najchętniej czytacie jesienią?!


Liczba zębów DWA!!!!


piątek, 31 sierpnia 2012

BABY RZĄDZĄ...

...od dziś do poniedziałku.
Zostałyśmy same, trochę tęsknimy za tatą, ale się nie nudzimy :)
Już o 8.00 rano wstawiłam do piekarnika ciasto z jeżynami . Potem przyszedł czas na domowy przecier pomidorowy. Były ciotki na kawie i plotkach. Gdy deszcz na godzinę odpuścił były zabawy w ogrodzie. A wieczorem czytanie nowej (dla Oli), a tak naprawdę starej (prawie 20-letniej) książki, którą Ola dostała w spadku po mojej siostrze.
Na jutro planów brak, ale na pewno coś wymyślimy. W niedzielę imprezka imieninowa u Stefana.
A w poniedziałek maszerujemy do przedszkola.
Udanego ostatniego wakacyjnego weekendu życzymy :)

czwartek, 12 lipca 2012

ulubione ciasteczka Zuzi

Zdjęcie dnia :D

Miało już nie być więcej Zuzi, jednak starsze dziecko odkryło z tyłu na okładce część Zuzia jeździ konno i z rozbrająjacą miną prosiło "kupisz mi mamo Zuzię na koniu, kupisz...". Oczywiście zgodziłam się i odkryłam, że wydawnictwo wydało kilka nowych części. Więc Ola stała się szczęśliwą posiadaczką książeczek: Zuzia jedzie pod namiot , Zuzia na plaży i Zuzia uczy się piec . Zwłaszcza spodobała jej się ta ostatnia. Zuzia prosi w niej mamę o upieczenie ciastek. Jednak mama nigdy nie ma czasu i Zuzia bierze sprawy w swoje ręce. Ola też co wzięła w ręce tę książeczkę truła "mamo upieczemy ciasteczka, choć upieczemy". Bałam się, że może iść w ślady Zuzi i sama spróbować swych sił w pieczeniu. Więc by oszczędzić sobie niepotrzebnego sprzątania gdy Amelka spała wyjęłam foremki i do dzieła. 


Ciasteczka wyszły naprawdę smaczne, tylko piekłam je dłużej w temp. 180 stopni.
Polecamy!
Co Wy teraz najchętniej czytacie?

sobota, 2 czerwca 2012

czytamy

Już jakiś czas temu postanowiłam, że Ola na wszelkiego rodzaju okazje będzie przede wszystkim dostawała książeczki lub gry. Tak więc po Dniu Dziecka nasza biblioteczka wzbogaciła się o kilka nowych pozycji. 
Na pierwszy ogień poszła Aoki,prezent od mojej siostry.

Aoki to śliczna, japońska laleczka, która zabrała nas do Tokio. Olę zachwyciły piękne ilustracje, zwłaszcza sklepik, z mnóstwem ślicznych rzeczy. Mi podoba się też to, że książeczka jest interaktywna: zawiera zabawy pozwalające rozwijać spostrzegawczość, pobudza ciekawość i wyobraźnię. "Konnichiwa" czyli dzień dobry po japońsku pada w naszym domu teraz kilkanaście razy dziennie :) Ciekawe jest też to, że. tą książeczkę można oglądać wieczorem przy zgaszonym świetle.

Długo też ostrzyłam sobie zęby na  Lato na ulicy Czereśniowej . Wczoraj 1,5 godziny nad nią siedziałyśmy i ciągle odkrywałyśmy nowych bohaterów i śledziłyśmy ich losy na kolejnych stronach.
Dziś wypatrzyłam zakochanych wybierających się na piknik i historie pewnego listu miłosnego ;)

No i oczywiście słynna Basia, która podbiła nasze serca. 

Jakiś czas temu kupiłam Oli Nowe przygody Bolka i Lolka . No dobra przyznam się, że kupiłam ją bardziej dla siebie niż na niej :) Jako dziecko po prostu ich uwielbiałam! Książka nie zawodzi, jest świetna i zabawna. Jednak na razie bardziej podoba się matce niż dziecku.

Ciekawa jestem co Wy teraz czytacie dzieciakom.