...za nami.
Było bardzo fajnie i jak nic nad Olą wisi widmo książek. W zabawie polegającej na wylosowaniu swojego przyszłego zawodu, moje dziecko wyciągnęło książkę, w kolejnej byłyśmy "księgą czarów". Czyż by rosło trzecie pokolenie nauczycielek w naszej rodzinie?!?!?!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z Olą. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z Olą. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 listopada 2012
niedziela, 9 września 2012
nasza sobota
W czwartek po powrocie z przedszkola Ola ciągnęła nosem :/ wiec w piątek do przedszkola nie poszła. Wolałam ja przetrzymać w domu i zobaczyć czy coś się z tego nie rozwinie. Na szczęście jest ok.
W sobotę zaplanowałam dzień tylko dla nas. Po śniadaniu Tata podrzucił nas na przystanek PKS i Ola pierwszy raz w życiu pojechała do Bydgoszczy autobusem. Potem pochodziłyśmy trochę po galerii i poszłyśmy do kawiarni. Gdzie Ola jak stały bywalec sama złożyła zamówienie mówiąc "a dla mnie lulka z klemem". No i kino (też pierwszy raz) "Dzwoneczek i sekret magicznych skrzydeł". Wrażeń było co nie miara i całą drogę do domu (samochodem) przespała.
W sobotę zaplanowałam dzień tylko dla nas. Po śniadaniu Tata podrzucił nas na przystanek PKS i Ola pierwszy raz w życiu pojechała do Bydgoszczy autobusem. Potem pochodziłyśmy trochę po galerii i poszłyśmy do kawiarni. Gdzie Ola jak stały bywalec sama złożyła zamówienie mówiąc "a dla mnie lulka z klemem". No i kino (też pierwszy raz) "Dzwoneczek i sekret magicznych skrzydeł". Wrażeń było co nie miara i całą drogę do domu (samochodem) przespała.
poniedziałek, 3 września 2012
poszła Ola do przedszkola...
...uśmiechnięta!!!!
Z nowym plecakiem żubrem, który wczoraj Tata przywiózł z Puszczy Białowieskiej
Jak się później okazało tylko matka zestresowana była. Dziecko ani razu o mamę nie pytało i świetnie się bawiło. Oby tak dalej!
Dwa lata z rzędu byłam wychowawczynią maluchów, 1 września pocieszałam mamy, wycierał mokre oczy i nosy dzieci. Dziwnie być po tej drugiej stronie... Jutro macierzyński mi się kończy, potem urlop wypoczynkowy i do pracy po wszystkich świętych wracam :(((((((((((
Ostatnio zakładki do książek tworzę wieczorami, a Ola każdą ogląda i się zachwyca. Jednak żadnej z nich nie chce dla siebie. Wczoraj jednak poprosiła "mamusiu zrób mi koniczka do książki". No to robię koniczka. Nie pójdę spać dopóki nie będzie skończony.
Z nowym plecakiem żubrem, który wczoraj Tata przywiózł z Puszczy Białowieskiej
Jak się później okazało tylko matka zestresowana była. Dziecko ani razu o mamę nie pytało i świetnie się bawiło. Oby tak dalej!
Dwa lata z rzędu byłam wychowawczynią maluchów, 1 września pocieszałam mamy, wycierał mokre oczy i nosy dzieci. Dziwnie być po tej drugiej stronie... Jutro macierzyński mi się kończy, potem urlop wypoczynkowy i do pracy po wszystkich świętych wracam :(((((((((((
Ostatnio zakładki do książek tworzę wieczorami, a Ola każdą ogląda i się zachwyca. Jednak żadnej z nich nie chce dla siebie. Wczoraj jednak poprosiła "mamusiu zrób mi koniczka do książki". No to robię koniczka. Nie pójdę spać dopóki nie będzie skończony.
Subskrybuj:
Posty (Atom)