środa, 6 czerwca 2012

z aniołami żyje się lepiej

Dni uciekają mi przez palce... Dziś Amelka skończyła 11 tygodni, a ja się pytam KIEDY TO SIĘ STAŁO? Mogło by się wydawać, że siedzę w dom i każdy dzień wygląda  tak samo. Jednak nic podobnego! Przeżywam teraz najfajniejsze tygodnie w swoim życiu i na samą myśl o powrocie do pracy cierpnie mi skóra. Pewnie nim się obrócę listopad mnie dopadnie i będę musiała zostawić sielskie życie i iść do pracy. Bleee nie ma co się dołować na zapas. Przed nami długi weekend, który bardzo fajnie się zapowiada. W piątek imieninowp-urodzinowa impreza u moich rodziców, a w sobotę zoo w Myslęcinku.

Jakiś czas temu zamówiłam dla Amelki i Kajusi córeczki mojej przyjaciółki piękne  Anielinki .Dziś przyszły i nie mogę się na nie napatrzeć :) Ten po prawej jest dla Amelki. Magda wysłała mi też dwa serduszka, które staną się własnością starszych sióstr. Ola wybrała to z kwiatkiem.



Niedzielny festyn i pyszna wata cukrowa.

A dziś zapełniłam spiżarkę pierwszymi zapasami na zimę.Dżem truskawkowy mniammm, uwielbiam na bułce, naleśnikach i gofrach :)W domu cały czas unosi sie słodki zapach truskawek.

Udanego weekendu życzę :) :*


2 komentarze:

  1. Napisz przepis na dżem z truskawek proszę! Chętnie coś sobie uszykuję na zimę :))
    Pozdrawiam.
    Anula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana musisz kupić żelfix (jeden jest na kilogram truskawek i pół kg cukru) i zrobić wszystko tak jak jest napisane z tyłu na opakowaniu. Ja zrobiłam dżemy z 4 kg.

      Usuń